Klub Cytrynki
Francuskie.pl - Twoja codzienna
porcja aktualności na temat marki Citroen

Autor Wątek: Moja Xsara - jedna z siostrzyczek  (Przeczytany 786 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bartek Jaszkul

  • Wrzuca piąty bieg
  • ***
  • Wiadomości: 1 024
  • Skąd: b. merzdorf
  • Posiadany samochód: były 2 Xsary i BX, a jest cukierek czyli Clio
  • Zainteresowania: motoryzacja
  • Miejscowość: b. merzdorf
Moja Xsara - jedna z siostrzyczek
« dnia: Luty 06, 2010, 20:56:02 »
Citroen Xsara Hatchback I generacja, 1998 r.
Motor: 1.9D 70KM, 120 Nm (XUD)

Ogólnie historia długa, bo nosiłem się z zamiarem kupna auta od 2 m-cy...i sobie miałem kupić i tacie co innego. Dla mnie miała być fiesta w dieslu, dla taty Mondeo mk2 w kombi i td. W nowym roku postanowiłem przejść się na giełdę zobaczyć co słychać...i tam ujrzałem Xsarę - diesel, bardzo dobrze wyposażona, ściągnięta po części opłat. I tak po paru dniach testów i sprawdzianów kupiłem dla taty Xsarę Break (kombi) 1.9D z 1998 r. Po tygodniu zauważyłem na allegro małą okazję - taka sama Xsara, z tym, że ciut gorzej wyposażona, ale zarejestrowana w Gorzowie. I tak po 4 dniach ją kupiłem...
Wyposażenie to:
El. szyby,
el. prawe lusterko,
wspomaganie,
centralny zamek z pilota,
regulowanie kierownicy w 1 płaszczyźnie,
regulowana wysokość siedzenia kierowcy,
sterowanie radiem w kierownicy.


Takie auto tak trochę mi się w sumie marzyło...nowsze, dość dobrze wyposażone, silnik diesla lecz bez common-rail, 5 drzwi...bardzo jestem zadowolony z zakupu!

W ten magiczny sposób kupiłem dwie Xsary w przeciągu raptem tygodnia!


Z różnic między fiestą czyli poprzednim autem to:
Bagażnik dwa razy większy! (tam 200L tu ponad 400!)
Auto jest cięższe przez co pewniej się prowadzi,
Jest szybsze...i ekonomiczniejsze - tam spalanie wychodziło mi koło 10L/100km...tu ostatnio wyszło 6,1L/100km a i jeszcze spadnie,
wygodniejsze w prowadzeniu.

A i autem zrobiłem już prawie 1900km od dnia kupna...


DOKONANE ZMIANY / WYKONANE PRACE

wizualne: brak obecnie, myślę, że poprawka paru małych rzeczy dosłownie,

mechaniczne: pytanie do znawców - jaki silnik diesla odpala przy ponad 20 stopniowym mrozie na działających tylko 2 świecach żarowych....?
No więc je wymieniłem na NGK - z robotą wyszło 200 zł. Pierwszego dnia po wymianie zapytałem, czy ktoś moim autem czasem w nocy nie jeździł...jak się okazało nikt - do dziś na przekręcenie kluczyka odpala.

audio: standardowe Citroena radio na kasety.

inne: naprawa dyszy spryskiwaczy kierowcy bo była zapchana.


PLANOWANE ZMIANY / PLANOWANE PRACE

wizualne: może jakieś felgi z lekkich stopów.

mechaniczne: rozrząd, alternator i rozrusznik (regeneracja - profilaktycznie), parę małych wycieków jest na silniku, osłona przegubu do zrobienia i nie wiem jeszcze jak belka tylna, podobno trochę kosztuje ale jak już zauważyłem - w promocyjnej cenie auto kupione, więc żałować nie będę!

audio: albo zmieniarka lecz raczej jakiś transmiter na FM z mp3...

inne: raczej nie :)


A te ostatnie zdjęcie to powrót do łask z racji radia na kasety...warty polecenia każdemu!
Model: Mitsubishi Carisma I `98 Wersja: LS Silnik: 1.8GDI (5) (280kkm)

125KM:
14KM:

Offline Adam Harych

  • Wrzuca piąty bieg
  • ***
  • Wiadomości: 1 692
  • Skąd: Przygodzice
  • Posiadany samochód: E46 zastąpiło Xsare, Volvo S40 1.9Di 102km, E46 320D 136km, Mercedes A-class 1.7CDI 90k
  • Miejscowość: Przygodzice
Re: Moja Xsara - jedna z siostrzyczek
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 06, 2010, 21:51:59 »
kolorek taki jak moj, widze ze ukradli zaslepki od halogenow (u mnie tez probowali) :) szerokosci zycze


Będę za nią tęsknił :)