Klub Cytrynki
Francuskie.pl - Twoja codzienna
porcja aktualności na temat marki Citroen

Autor Wątek: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?  (Przeczytany 6869 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Robert Małolepszy

  • Nowy Użytkownik
  • Wiadomości: 8
  • Skąd: Zielona Góra
  • Posiadany samochód: Xsara Picasso
  • Miejscowość: Zielona Góra
Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« dnia: Styczeń 10, 2011, 21:51:13 »
]Witam wszystkich! Ponieważ jestem nowy na forum, proszę wybaczyć mi ewentualne zaśmiecanie, chociaż uważnie sprawdziłem posty aby ich nie powielać. Ale do rzeczy. Mam pikusia 2,0 HDI, rocznik 2002. Dbany, ale ostatnio coś za często się psuje. Głównie pompka pomocnicza w zbiorniku, która sama w sobie jest materiałem do zrobienia doktoratu ( mam bogate doświadczenie i parę swoich patentów), a teraz koło pasowe z tłumikiem drgań. Koło ostatnio wymieniłem jakiś rok temu, używam tylko oryginalnych części, ale ostatnio trafia mnie szlag, bo wydaję full kasy na markowe części które zawodzą tak samo dotkliwie jak tanie podróby, a są od nich pięciokrotnie droższe. Wpadłem więc na pewien pomysł, a mianowicie aby koło takie po prostu dorobić, mam zręcznego tokarza dla którego wykonanie takiego koła to małe piwo. Na pewno zaraz napadniecie na mnie że broń Boże, że  tylko i wyłącznie markowe części, itd, itp, ale zadałem sobie trochę trudu, aby policzyć ileż to ten słynny tłumik drgań potrafi wytłumić. Pomijam przydługi opis, w każdym razie wyszło mi że cały ten tłumik to jedno wielkie nabieranie gości obliczone na wyciąganie kasy w serwisach. Poza tym jakieś dwa lata temu to samo koło rozwaliło mi pompę wspomagania, słynny tłumik się rozlasował, a napinacz nie dał rady skompensować takich szarpnięć wynikających z poprzecznego bicia rzeczonego koła, a więc pękła oś pompy wspomagania. Pomijając dodatkowy koszt, wyobraźcie sobie taką awarię w trasie... Przez 10 lat pracowałem jako mechanik,przez pięć kolejnych byłem szefem własnego warsztatu,  więc mam dość duże doświadczenie w mechanice, i duża dozę krytycyzmu dotyczącą napraw. Moje pytanie jest w zasadzie retoryczne, bo i tak mam zamiar założyć pełne toczone koło, ale być może ktoś już takie rozwiązanie zastosował? Mnie w każdym razie już wkurzyło wydawanie tysięcy złotych na części które teoretycznie mogę reklamować, ale i tak muszę kupić drugą część, bo zanim reklamacja ostanie rozpatrzona może upłynąć miesiąc, a mnie nie stać na takie przestoje. Pozdrawiam wszystkich wielbicieli Cytrynek!

Offline Sławomir Koliński

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 567
  • Skąd: Słubice
  • Miejscowość: Słubice
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 10, 2011, 22:02:08 »
Zabawię się w detektywa i spytam: czy to koło, które się rozpadło było marki Corteco?
colins

Offline Arek Kasprzyk

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 705
  • Skąd: Warszawa
  • Posiadany samochód: Citroen C3 II 2012 1.4 HDI 70
  • Miejscowość: Warszawa
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 10, 2011, 22:22:00 »
Cytuj

Robert Małolepszy napisał:
[Witam wszystkich! Ponieważ jestem nowy na forum, proszę wybaczyć mi ewentualne zaśmiecanie, chociaż uważnie sprawdziłem posty aby ich nie powielać. Ale do rzeczy. Mam pikusia 2,0 HDI, rocznik 2002. Dbany, ale ostatnio coś za często się psuje. Głównie pompka pomocnicza w zbiorniku, która sama w sobie jest materiałem do zrobienia doktoratu ( mam bogate doświadczenie i parę swoich patentów), a teraz koło pasowe z tłumikiem drgań. Koło ostatnio wymieniłem jakiś rok temu, używam tylko oryginalnych części, ale ostatnio trafia mnie szlag, bo wydaję full kasy na markowe części które zawodzą tak samo dotkliwie jak tanie podróby, a są od nich pięciokrotnie droższe. Wpadłem więc na pewien pomysł, a mianowicie aby koło takie po prostu dorobić, mam zręcznego tokarza dla którego wykonanie takiego koła to małe piwo. Na pewno zaraz napadniecie na mnie że broń Boże, że  tylko i wyłącznie markowe części, itd, itp, ale zadałem sobie trochę trudu, aby policzyć ileż to ten słynny tłumik drgań potrafi wytłumić. Pomijam przydługi opis, w każdym razie wyszło mi że cały ten tłumik to jedno wielkie nabieranie gości obliczone na wyciąganie kasy w serwisach. Poza tym jakieś dwa lata temu to samo koło rozwaliło mi pompę wspomagania, słynny tłumik się rozlasował, a napinacz nie dał rady skompensować takich szarpnięć wynikających z poprzecznego bicia rzeczonego koła, a więc pękła oś pompy wspomagania. Pomijając dodatkowy koszt, wyobraźcie sobie taką awarię w trasie... Przez 10 lat pracowałem jako mechanik,przez pięć kolejnych byłem szefem własnego warsztatu,  więc mam dość duże doświadczenie w mechanice, i duża dozę krytycyzmu dotyczącą napraw. Moje pytanie jest w zasadzie retoryczne, bo i tak mam zamiar założyć pełne toczone koło, ale być może ktoś już takie rozwiązanie zastosował? Mnie w każdym razie już wkurzyło wydawanie tysięcy złotych na części które teoretycznie mogę reklamować, ale i tak muszę kupić drugą część, bo zanim reklamacja ostanie rozpatrzona może upłynąć miesiąc, a mnie nie stać na takie przestoje. Pozdrawiam wszystkich wielbicieli Cytrynek!


ale z wielkościa liter to żeś zaszałał
i tak sie zastanawiam co miałeś na myśli...

Offline Robert Małolepszy

  • Nowy Użytkownik
  • Wiadomości: 8
  • Skąd: Zielona Góra
  • Posiadany samochód: Xsara Picasso
  • Miejscowość: Zielona Góra
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 10, 2011, 23:12:51 »
He, he, co do wielkości liter-wybaczcie, jestem nowy. Co miałem na myśli? Jeśli chodzi o wielkość liter to kompletnie nic, jeśli chodzi o to paskudne koło to na myśli mam swój portfel, bo dorobienie koła przez tokarza będzie po prostu tańsze, i jak sądzę załatwi sprawę . Do kolegi colinsa- łącznie wymieniałem trzy koła (zakup w serwisie, wytrzymały po około dwa lata), dwóch pierwszych nazw nie pamiętam, natomiast trzecie kupione rok temu to rzeczywiście Corteco...

Offline Jarosław Plucha

  • Kierowca bombowca
  • ****
  • Wiadomości: 3 074
  • Skąd: Kluczbork
  • Posiadany samochód: C4 Grand Picasso Exclusive 2.0HDI 150KM 2014, C3 1.4i Furio 2005
  • Miejscowość: Kluczbork
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 10, 2011, 23:14:52 »
Popieram Twój pomysł i mam nadzieję że go zrealizujesz. Opiszesz nam na forum nawet możesz  mniejszymi literkami co i jak.
To super że jesteś mechanikiem masz doświadczenie i miałeś swój warsztat. Na pewno pomożesz nam laikom w wielu sprawach praktycznych. Ja posiadam "tylko wiedzę czysto teoretyczną, to co się w szkole nauczyłem.  Dość tego wstępu.
Ale, zawsze jest jakieś ale. Jak za pewnie wiesz koło pasowe bierze napęd z wału korbowego.
Do rzeczy:Siły ciśnienia gazów i siły bezwładności wymuszają drgania skrętne wału korbowego. W przypadku zrównania się częstości siły wzbudzającej drgania z częstością drgań własnych, tj. w warunkach rezonansu, może nastąpić pęknięcie wału w wyniku zmęczenia materiału. Dlatego też często w silnikach stosuje się tłumiki drgań w kołach pasowych , których zadanie polega na zmianie częstości drgań własnych wału oraz tłumieniu drgań przez pochłanianie ich energii.
Teraz już wiesz dlaczego przy starych konstrukcjach bardzo często ukręcały się wały korbowe. Ale tak czy inaczej życzę powodzenia przy zastosowaniu pełnego koła.
Pozdrawiam Jarosław Plucha :evil:

Offline Robert Małolepszy

  • Nowy Użytkownik
  • Wiadomości: 8
  • Skąd: Zielona Góra
  • Posiadany samochód: Xsara Picasso
  • Miejscowość: Zielona Góra
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 10, 2011, 23:48:59 »
To prawda, ale tak nie do końca, aby zmniejszyć bezwładność takiego koła, zmniejszamy mu masę, poprzez stoczenia, otwory lub zastosowanie lekkich materiałów, co jest trochę trudniejsze, gdyż aluminium może się nie nadać, ale nie upieram się przy tym. To o czym piszesz to wyliczenia czysto teoretyczne, na papierze. Aby koło pasowe całkowicie rozproszyło energię drgań, musiałoby być wykonane z gumy, aby wzbudzić rezonans układu wał-koło pasowe trzeba mieć wyjątkowe szczęście (lub pecha), gdyż nawet w dwóch samochodach tej samej marki, schodzących z tej samej taśmy jeden za drugim, częstotliwości rezonansowe tego układu są różne, poza tym konstruktorzy na pewno wzięli to pod uwagę w swoich wyliczeniach. Rezonans to faktycznie groźne i niepożądane zjawisko, ale na szczęście dość trudne do wywołania w tym układzie. Zwróć uwagę na starsze auta gdzie nie stosowano kół z tłumieniem, ja osobiście nie pamiętam sytuacji w której podejrzewałbym taką awarię. Ponadto należy wziąć pod uwagę fakt, że stosując w konstrukcji kół z tłumikiem dwa różne  materiały wprowadzamy element dodatkowego ryzyka- niedoskonałe związanie powierzchni guma-stal, niejednorodność materiału, w naszym klimacie wszechobecna woda i niskie temperatury zimą potrafią skutecznie rozwulkanizować całą tą konstrukcję.

Offline Robert Małolepszy

  • Nowy Użytkownik
  • Wiadomości: 8
  • Skąd: Zielona Góra
  • Posiadany samochód: Xsara Picasso
  • Miejscowość: Zielona Góra
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 11, 2011, 00:03:04 »
Krótka myśl przed pójściem spać: oczywiście zawsze istnieje ryzyko że się mylę, i cały mój pomysł skończy się wymianą silnika, ale dola pioniera ciężką jest...
Operację wymiany koła postaram się dokładnie i rzetelnie opisać, oraz wrzucić fotki.

Offline Sławomir Koliński

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 567
  • Skąd: Słubice
  • Miejscowość: Słubice
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 11, 2011, 00:13:33 »
No to niezły ze mnie detektyw kolego Robercie. ;-) Z kołami Corteco były problemy od dawna i nawet w pewnym okresie sam producent to zauważył i wypuścił na rynek zmodernizowane koło, które niby miało być wzmocnione, trwalsze itd. Niestety nie było, o czym i ja się przekonałem, bo po założeniu zrobiłem zaledwie kilkaset km i wzmacniane jakoby koło Corteco zaczęło latać jak żyd po pustym sklepie, a z jego wnętrza wylazły flaki (z koła, nie z żyda :-)). Na szczęście w porę to zauważyłem, a producent bez gadania przyjął reklamację i zwrócił pieniążki, a ja zamontowałem inne koło (SWAG), które odpukać, od kilku tysięcy km sprawuje się należycie.
colins

Offline Jarosław Plucha

  • Kierowca bombowca
  • ****
  • Wiadomości: 3 074
  • Skąd: Kluczbork
  • Posiadany samochód: C4 Grand Picasso Exclusive 2.0HDI 150KM 2014, C3 1.4i Furio 2005
  • Miejscowość: Kluczbork
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 11, 2011, 08:19:08 »
Cytuj

Sławomir Koliński napisał:
No to niezły ze mnie detektyw kolego Robercie. ;-) ....... a ja zamontowałem inne koło (SWAG), które odpukać, od kilku tysięcy km sprawuje się należycie.

No widzę Sławku że faktycznie niezły z Ciebie detektyw. Co do SWAG-a to zamontowałem go 2 lata temu i zrobiłem na nim jak do tej pory 50kkm.  Nic się z nim nie dzieje. Bezpieczniki nawet się nie przesunęły o milimetr. Widocznie firma SWAG ma lepiej opanowany temat niż Corteco.
Pozdrawiam Jarosław Plucha :evil:

Offline Marek Dajnowicz

  • Nowy Użytkownik
  • Wiadomości: 1
  • Skąd: Toruń
  • Posiadany samochód: Xsara Picasso 2.0 HDI 2001
  • Miejscowość: Toruń
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 11, 2011, 09:44:14 »
Witam Wszystkich.
Podłączam się do tematu koła pasowego gdyż wczoraj mój mechanik mi oznajmił,  że mam je do wymiany ( niestety pompę wspomagania też). Zaproponował mi założenie koła bez tłumika drgań, twierdząc że już to przerabiał w innym aucie z silnikiem Hdi i sprawuje się dobrze.
Czy zakładał ktoś już takie koła pasowe?? Macie jakieś doświadczenia??
Pozdrawiam
Marek.

Offline Sławomir Koliński

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 567
  • Skąd: Słubice
  • Miejscowość: Słubice
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 11, 2011, 11:14:40 »
Cytuj

Jarosław Plucha napisał:
No widzę Sławku że faktycznie niezły z Ciebie detektyw. Co do SWAG-a to zamontowałem go 2 lata temu i zrobiłem na nim jak do tej pory 50kkm.  Nic się z nim nie dzieje. Bezpieczniki nawet się nie przesunęły o milimetr. Widocznie firma SWAG ma lepiej opanowany temat niż Corteco.


Muszę przyznać, że to chyba dzięki Tobie zwróciłem uwagę na koło SWAG, bo o ile dobrze pamiętam, to pisałeś, że na takie wymieniłeś. I gdy byłem na etapie poszukiwania nowego koła po tym jak rozpadło mi się Corteco, to Twoja opinia okazała się bardzo pomocna. Też jestem z niego zadowolony i mogę polecić tym, których czeka w przyszłości wymiana.
colins

Offline Robert Małolepszy

  • Nowy Użytkownik
  • Wiadomości: 8
  • Skąd: Zielona Góra
  • Posiadany samochód: Xsara Picasso
  • Miejscowość: Zielona Góra
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 12, 2011, 23:12:08 »
A więc  zgodnie z obietnicą przedstawiam temat pełnego koła pasowego: tak jak wymyśliłem, tak zrobiłem. Stare koło zostało najpierw dokładnie zmierzone, zważone, rozebrane. Oczywiście było kompletnie rozwulkanizowane. Ze względu na brak odpowiednich noży nie nacinaliśmy rowków pod pasek PK, ale wykorzystaliśmy odzyskany kawałek starego koła z tym właśnie elementem. Po wytoczeniu koła stara część została na gorąco nabita na nowe koło, dla pewności dałem cztery króciutkie (około 1 cm)spawy z jednej i cztery spawy z drugiej strony, ale raczej niepotrzebnie, gdyż tokarz robotę wykonał medalowo, i pasowania były jak w szwajcarskim zegarku. Stare koło ważyło 2,308 kilograma, nowe koło 2,005, co daje spadek masy a więc i mniejszą bezwładność.  Można jeszcze „odchudzić” koło o dobre parędziesiąt gramów, gdyż można jeszcze zebrać materiał tu i ówdzie. Przeprowadziliśmy próby z rozpędzaniem koła w tokarce, wszystko było wielce OK. Po zamontowaniu nowego koła  stwierdziłem bardziej równomierną pracę silnika, nie stwierdziłem żadnych niepokojących  odgłosów, bicia, tarcia ani innych efektów specjalnych.  Przejechałem na tym kole dystans około 200 kilometrów, po około 250 kilometrach odniosłem wrażenie że koło jest jakby poluzowane, i lekko stuka. Rzeczywiście, tak było, ale przeczytajcie dlaczego, bo teraz będzie druga część opisu, dlaczego tak się stało, a to jest dość ciekawe.
Po stwierdzeniu stukania koła zdemontowałem je, i postanowiłem skrupulatnie zbadać , o co tutaj do choinki chodzi: koło mierzone przez fachowca nagle wykazuje luz na czopie wału, zacięcie pod klin wykonane na frezarce jest rozbite. Z powodów zdrowotnych już nie naprawiam aut, tylko naprawy zlecam, ale tym razem postanowiłem zbadać wszystko sam. To co odkryłem warto zapamiętać, gdyż kto wie, czy podobna sytuacja nie ma miejsca w Waszych autach. Przy skrupulatnych oględzinach stwierdziłem lekki luz na kole rozrządu , mowa o kole umieszczonym na wale, tuż za nieszczęsnym kołem pasowym, to takie małe kółko zębate napędzające pasek. Z początku w nerwach wziąłem to za objaw wybitego klina, ale postanowiłem rozebrać cały rozrząd, i to małe kółko wydłubałem. Oczywiście pomierzyłem średnicę czopa wału, czy nie doszło do zniekształceń, oględziny czopa wału i samego klina nie przyniosły niczego niepokojącego, przeciwnie wszystko było jak najbardziej w porządku. Uwagę zwróciłem jednak na samo kółko rozrządu, i po wykonaniu pomiarów suwmiarką zrozumiałem szybko o co chodzi. Otóż wyobraźcie sobie drodzy posiadacze Citroenów, kółko pochodziło z innej wersji silnikowej. Nie różniło się na pozór kompletnie niczym, posiadało 21 zębów, takie same wymiary, naniesione cechy. Różnica była tylko jedna: wycięcie na klin. Mój model ma klin o szerokości 6 milimetrów, tym czasem w kole nacięcie ma 8 milimetrów, i minimalnie większą głębokość nacięcia. Daje to po jednym milimetrze luzu na każdą stronę, co w tym miejscu może mieć katastrofalne następstwa. Koło pasowe częściowo zazębia się z klinem , ale głównie przylega do koła rozrządu tylko na ścisk. Brak ustalenia koła rozrządu przez klin powoduje po prostu luzowanie się całego układu, z rozkręcaniem włącznie. Wyjaśnia to także krótki żywot poprzednich kół pasowych. Kto i kiedy włożył tam nieprawidłowe koło rozrządu- nie wiem, ale jakoś się tam znalazło, dla pikanterii dodam, że przynajmniej dwie naprawy  koła pasowego wykonywał serwis, który to przeoczył. Od razu wyjaśniła się kwestia pomiarów – tokarz mierzył stare koło pasowe, jego otwór nie trzymał już wymiaru, a czopu wału nikt wtedy nie zmierzył… W tej chwili założyłem nowe koło rozrządu, i nowe koło pasowe, zmuszony byłem je  kupić , bo tokarz bezradnie rozłożył ręce. Otworu nie zmniejszy, tulejowanie może nie wytrzymać,  trzeba toczyć od nowa. Koło pasowe to SWAG, w całkiem przystępnej cenie 180 zł, co przy cenie serwisu jest jak drobne na piwo. Pomimo tego że moja próba z pełnym kołem powiodła się średnio, nadal uważam że pełne koło ma przyszłość, mój przypadek jest akurat dość specyficzny, uważam bowiem że gdyby  nie zaszedł ten dość dziwny zbieg okoliczności próba zakończyła by się pełnym sukcesem.

Offline Sławomir Koliński

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 567
  • Skąd: Słubice
  • Miejscowość: Słubice
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 13, 2011, 00:24:41 »
O szefie, jestem pod wrażeniem. Ponieważ do Zielonej Góry mam rzut beretem więc już wiem, gdzie pojechać na kolejną wymianę rozrządu. ;-)
Swoją drogą nieźle Ci ktoś namieszał z tymi kołami w silniku. Przecież takie "latające" koło mogło narobić niezłego bigosu i aż dziwne, że nie doszło do uszkodzenia wału skoro tak luźno sobie latało.
colins

Offline Jarosław Plucha

  • Kierowca bombowca
  • ****
  • Wiadomości: 3 074
  • Skąd: Kluczbork
  • Posiadany samochód: C4 Grand Picasso Exclusive 2.0HDI 150KM 2014, C3 1.4i Furio 2005
  • Miejscowość: Kluczbork
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 13, 2011, 23:15:40 »
Cytuj

Robert Małolepszy napisał:
A więc  zgodnie z obietnicą przedstawiam temat pełnego koła pasowego: tak jak wymyśliłem, tak zrobiłem. ..
....Po zamontowaniu nowego koła  stwierdziłem bardziej równomierną pracę silnika, nie stwierdziłem żadnych niepokojących  odgłosów, bicia, tarcia ani innych efektów specjalnych....
...To co odkryłem warto zapamiętać, gdyż kto wie, czy podobna sytuacja nie ma miejsca w Waszych autach.
...Otóż wyobraźcie sobie drodzy posiadacze Citroenów, kółko pochodziło z innej wersji silnikowej. Nie różniło się na pozór kompletnie niczym, posiadało 21 zębów, takie same wymiary, naniesione cechy. Różnica była tylko jedna: wycięcie na klin. Mój model ma klin o szerokości 6 milimetrów, tym czasem w kole nacięcie ma 8 milimetrów, i minimalnie większą głębokość nacięcia.
 .. dla pikanterii dodam, że przynajmniej dwie naprawy  koła pasowego wykonywał serwis.. . Koło pasowe to SWAG, w całkiem przystępnej cenie 180 zł, co przy cenie serwisu jest jak drobne na piwo. Pomimo tego że moja próba z pełnym kołem powiodła się średnio, nadal uważam że pełne koło ma przyszłość, mój przypadek jest akurat dość specyficzny, uważam bowiem że gdyby  nie zaszedł ten dość dziwny zbieg okoliczności próba zakończyła by się pełnym sukcesem.


Moje uznanie za wykonane zadanie, oraz za odkrycie niedoróbki w kole rozrządu.
Na razie musimy trochę poczekać na wykonanie przez Ciebie koła pełnego. Jeśli masz dobre rolki osprzętu jest zachowana osiowość to na SWAG-u trochę pojeździsz.
Co do koła rozrządu to przyszła mi taka myśl, że przecież podczas wymiany rozrządu wymienia się tylko pasek, 2 rolki, pompę a ja dodatkowo uszczelniacz na wale. Nikt nie wymienia kół rozrządu. Idąc tym tropem to jeśli by nawet coś w silniku było uszkodzone np układ korbowo-tłokowy, zerwał by się kiedyś pasek  i narobił bałaganu to nikt przy zdrowych zmysłach nie remontuje silnika tylko kupuje sprawną używkę.
Są tylko dwie możliwości . Albo jakiś "kowal artystyczny" to wymieniał i nie wiedział co robi i po co to robi.
Albo takie koło zamontowali w fabryce.
A tego się chyba nie dowiemy. Lecz jeśli by było więcej sygnałów o takich bublach to można się domyślić że problem powstał w fabryce. Tylko co z tym można teraz zrobić po okresie gwarancyjnym?
Co do mechaników z ASO. Wielu użytkowników tego forum uważa że to "asy specjalnej troski "
Pozdrawiam Jarosław Plucha :evil:

Offline Marcin Koczapski

  • Byle do przodu
  • *
  • Wiadomości: 298
  • Skąd: Wałbrzych
  • Posiadany samochód: Berlingo II 2.0HDI 2005
  • Miejscowość: Wałbrzych
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 14, 2011, 01:02:04 »
cytat
no i jest sprawca dziwnej pracy silnika,otóż wczoraj robiłem rozrząd i po ściągnięciu osłon paska zauważyłem wybite koło zębate na wale korbowym koło miało luz prawie 4 milimetry na klinie.Po zmontowaniu nowego cisza jak makiem zasiał.Zwracajcie uwagę na koła przy wymianie rozrządu.

http://www.klub.citroen.triger.com.pl/modules/newbb/viewtopic.php?post_id=437959#forumpost437959

Robert czy jest możliwość aby ten rowek na klin sam się tak wyrobił??
bo to drugi taki przypadek o którym wiem.

co do koła pasowego to producent już dawno zmienił jego konstrukcję, teraz też jest z dwóch części ale pomiędzy nimi jest tylko cienka warstwa gumy
nr  0515 S4

Offline Sławomir Koliński

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 567
  • Skąd: Słubice
  • Miejscowość: Słubice
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 14, 2011, 10:16:17 »
No i właśnie takie wzmacniane koło Corteco jakie prezentujesz na obrazku, rozpadło mi się po kilkuset km. Później założyłem, można powiedzieć, standardowe koło SWAG i od ładnych kilku tys.km jest spokój.
Natomiast jeśli chodzi o wybicie klina na wale, to znam osobiście kilka przypadków takiej awarii, ale w samochodach VW z silnikami 1.9 TDI. Skoro tam dochodzi do czegoś takiego, to pewnie i nasze wynalazki nie są pozbawione tej przypadłości i bardzo prawdopodobne, że w aucie Roberta z Z.Góry nie było nic kombinowane z kołami rozrządu, tylko po prostu wybiło się w wyniku długiej eksploatacji.
colins

Offline Robert Małolepszy

  • Nowy Użytkownik
  • Wiadomości: 8
  • Skąd: Zielona Góra
  • Posiadany samochód: Xsara Picasso
  • Miejscowość: Zielona Góra
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 14, 2011, 20:21:06 »
Oczywiście że jest to możliwe. Teoria mówi tak: koło wykonane jest ze stali wysokowęglowej, a więc teoretycznie nie powinno się wybić, natomiast zniszczeniu powinien ulec klin. Praktyka jest jednak różna, widziałem już rozbite gniazda w kołach, ścięte kliny, wybite wały. Taka możliwość jak najbardziej istnieje.

Offline Jarosław Plucha

  • Kierowca bombowca
  • ****
  • Wiadomości: 3 074
  • Skąd: Kluczbork
  • Posiadany samochód: C4 Grand Picasso Exclusive 2.0HDI 150KM 2014, C3 1.4i Furio 2005
  • Miejscowość: Kluczbork
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 14, 2011, 20:31:39 »
Cytuj

Robert Małolepszy napisał:
 ....widziałem już rozbite gniazda w kołach, ścięte kliny, wybite wały. Taka możliwość jak najbardziej istnieje.


 Istnieje techniczna i wizualna możliwość stwierdzenia czy gniazdo na klin zostało wybite czy też wykonane na dany wymiar.
Czy w czasie dokonywania pomiaru zwróciłeś na to uwagę?
Uważasz, że gniazdo nie było wybite, czy też odwrotnie?
Podziel się spostrzeżeniami bo w jednym poście stwierdzasz że tak zostało wykonane, w innym natomiast piszesz, że możliwe jest rozbicie gniazda.
Pozdrawiam Jarosław Plucha :evil:

Offline Robert Małolepszy

  • Nowy Użytkownik
  • Wiadomości: 8
  • Skąd: Zielona Góra
  • Posiadany samochód: Xsara Picasso
  • Miejscowość: Zielona Góra
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 15, 2011, 12:41:38 »
Moja odpowiedź dotycząca wybicia koła rozrządu dotyczy postu kolegi Marcina, bo jest to oczywiście możliwe, choć rzadkie, bo materiał  z którego wykonano koło rozrządu raczej się nie poddaje, ale nie możemy przecież wykluczyć błędu przy produkcji samego koła rozrządu, wystarczy "mignięcie "prądu przy obróbce indukcyjnej i koło będzie jak z plasteliny. Po prostu mogło się trafić felerne, przeszło przez sito selekcji niezauważone. Natomiast odnośnie mojego koła rozrządu nic się nie wybiło-otwór pod klin był oryginalnie większy, nie nosił żadnych śladów rozbicia, i nie potwierdziły tego pomiary. Duży plus dla francuzów za materiał na klin, i dobre zahartowanie czopa wału. Natomiast wybiło się zacięcie pod klin na kole pasowym wykonanym przez "mojego" tokarza, przyczyna opisana w moim  poście. Nie bardzo wiem jak podpinać posty bo jak napisałem jestem na forum nowy, a więc jeśli coś wydaje się wam niezrozumiałe, lub podpięte pod zły post-bardzo przepraszam, ale na pewno wyjaśnię i sprostuję. Pozdrówka!

Offline sebastian gatz

  • Przyspiesza
  • Wiadomości: 40
  • Skąd: czeladź
  • Posiadany samochód: Citroen C4 1,6hdi 90km
  • Miejscowość: czeladź
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 15, 2011, 23:07:39 »
co do kół , i ich awaryjnosci powiem to jako osoba handlujaca czesciami , mam w ue przpisy gvo sa dobre i zle strony , dobre mozesz sobie przywiesc do serwisu tarcze klocki sprzeglo , i serwis musi to wymienic na twoje czesci dac gwarancje, minus serwis tez moze sobei kupowac czesci gdzie popadnie, ja mam w ofercie kolo pasowe do hdi corteco 450, chinczyk 280, polski 300, i jeszcze cos za 650 , i oe 870 ,a wiec kazde z tych kol spelnie przepisy gvo , wiec serwis sobie kupi chinczyka za 280 i sprzeda za 870 czysta kasa i niestety tak robia , wniosek kupujac cos w aso i nie widzac podelka(montaz na serwisie) tak naprawde nie wiemy co jest zalozone............... tyle

Offline Robert Małolepszy

  • Nowy Użytkownik
  • Wiadomości: 8
  • Skąd: Zielona Góra
  • Posiadany samochód: Xsara Picasso
  • Miejscowość: Zielona Góra
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 16, 2011, 01:45:36 »
No, to jest niestety prawda, z mojego (i pewnie nie tylko mojego) rozeznania wychodzi ze autoryzowane serwisy (mam nadzieję że tylko niektóre) uprawiają czasem radosną twórczość, pakując często części które czasem wyglądają  na używane. Mam nadzieję że dziś są to tylko przypadki incydentalne. Podam przykład: jeden z szanujących się serwisów dopuścił się zamontowania w jednym tylko aucie, w układzie wtryskowym ośmiu używanych części. Chodziło o końcówki wtrysku, i sekcje tłoczące w pompie wtryskowej (klasyczny układ wtrysku). Wylazło to wszystko na stole probierczym, bo ciśnienia nie pozostawiły złudzeń. Było to około 15 lat temu, ale jednak było... Oczywiście nie wierzę w to, aby mechanik zatrudniony w serwisie dostał polecenie zainstalowania starych części od przełożonych, pewnie sam wpadł na taki pomysł. Ale takie coś rzutuje potem na opinię o serwisie.  Jak już chyba wspomniałem nie prowadzę już warsztatu, ale czasem pytam kolegów po fachu o pewne rzeczy. Ich uśmiech mówi wszystko. Dlatego czasem zaufany mechanik wart jest tyle złota , ile sam waży, bo w czym niby On jest gorszy od serwisu?

Offline sebastian gatz

  • Przyspiesza
  • Wiadomości: 40
  • Skąd: czeladź
  • Posiadany samochód: Citroen C4 1,6hdi 90km
  • Miejscowość: czeladź
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 16, 2011, 11:51:49 »
ale tu nie chodzi ze oni cos kobinuja maj do tego prawo serwis to jest zwykly warsztat i zwykly sklep ktory wykupil licencje i zeby ja utrzmayc musi na m-c kupic czesc za np 35 tys  i sprzedac dwa auta a powyzej 35 tys co sprzeda to jego................. gvo!!! plusy i minusy

Offline Tomasz Omiński

  • Wrzuca piąty bieg
  • ***
  • Wiadomości: 1 230
  • Skąd: Polkowice
  • Posiadany samochód: Citroen C-elysee 1.6 Vti
  • Miejscowość: Polkowice
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 17, 2011, 14:35:46 »
Cytuj

Robert Małolepszy napisał:
A więc  zgodnie z obietnicą przedstawiam temat pełnego koła pasowego: tak jak wymyśliłem, tak zrobiłem. Stare koło zostało najpierw dokładnie zmierzone, zważone, rozebrane. Oczywiście było kompletnie rozwulkanizowane. Ze względu na brak odpowiednich noży nie nacinaliśmy rowków pod pasek PK, ale wykorzystaliśmy odzyskany kawałek starego koła z tym właśnie elementem. Po wytoczeniu koła stara część została na gorąco nabita na nowe koło, dla pewności dałem cztery króciutkie (około 1 cm)spawy z jednej i cztery spawy z drugiej strony, ale raczej niepotrzebnie, gdyż tokarz robotę wykonał medalowo, i pasowania były jak w szwajcarskim zegarku. Stare koło ważyło 2,308 kilograma, nowe koło 2,005, co daje spadek masy a więc i mniejszą bezwładność.  Można jeszcze „odchudzić” koło o dobre parędziesiąt gramów, gdyż można jeszcze zebrać materiał tu i ówdzie. Przeprowadziliśmy próby z rozpędzaniem koła w tokarce, wszystko było wielce OK. Po zamontowaniu nowego koła  stwierdziłem bardziej równomierną pracę silnika, nie stwierdziłem żadnych niepokojących  odgłosów, bicia, tarcia ani innych efektów specjalnych.  Przejechałem na tym kole dystans około 200 kilometrów, po około 250 kilometrach odniosłem wrażenie że koło jest jakby poluzowane, i lekko stuka. Rzeczywiście, tak było, ale przeczytajcie dlaczego, bo teraz będzie druga część opisu, dlaczego tak się stało, a to jest dość ciekawe.
Po stwierdzeniu stukania koła zdemontowałem je, i postanowiłem skrupulatnie zbadać , o co tutaj do choinki chodzi: koło mierzone przez fachowca nagle wykazuje luz na czopie wału, zacięcie pod klin wykonane na frezarce jest rozbite. Z powodów zdrowotnych już nie naprawiam aut, tylko naprawy zlecam, ale tym razem postanowiłem zbadać wszystko sam. To co odkryłem warto zapamiętać, gdyż kto wie, czy podobna sytuacja nie ma miejsca w Waszych autach. Przy skrupulatnych oględzinach stwierdziłem lekki luz na kole rozrządu , mowa o kole umieszczonym na wale, tuż za nieszczęsnym kołem pasowym, to takie małe kółko zębate napędzające pasek. Z początku w nerwach wziąłem to za objaw wybitego klina, ale postanowiłem rozebrać cały rozrząd, i to małe kółko wydłubałem. Oczywiście pomierzyłem średnicę czopa wału, czy nie doszło do zniekształceń, oględziny czopa wału i samego klina nie przyniosły niczego niepokojącego, przeciwnie wszystko było jak najbardziej w porządku. Uwagę zwróciłem jednak na samo kółko rozrządu, i po wykonaniu pomiarów suwmiarką zrozumiałem szybko o co chodzi. Otóż wyobraźcie sobie drodzy posiadacze Citroenów, kółko pochodziło z innej wersji silnikowej. Nie różniło się na pozór kompletnie niczym, posiadało 21 zębów, takie same wymiary, naniesione cechy. Różnica była tylko jedna: wycięcie na klin. Mój model ma klin o szerokości 6 milimetrów, tym czasem w kole nacięcie ma 8 milimetrów, i minimalnie większą głębokość nacięcia. Daje to po jednym milimetrze luzu na każdą stronę, co w tym miejscu może mieć katastrofalne następstwa. Koło pasowe częściowo zazębia się z klinem , ale głównie przylega do koła rozrządu tylko na ścisk. Brak ustalenia koła rozrządu przez klin powoduje po prostu luzowanie się całego układu, z rozkręcaniem włącznie. Wyjaśnia to także krótki żywot poprzednich kół pasowych. Kto i kiedy włożył tam nieprawidłowe koło rozrządu- nie wiem, ale jakoś się tam znalazło, dla pikanterii dodam, że przynajmniej dwie naprawy  koła pasowego wykonywał serwis, który to przeoczył. Od razu wyjaśniła się kwestia pomiarów – tokarz mierzył stare koło pasowe, jego otwór nie trzymał już wymiaru, a czopu wału nikt wtedy nie zmierzył… W tej chwili założyłem nowe koło rozrządu, i nowe koło pasowe, zmuszony byłem je  kupić , bo tokarz bezradnie rozłożył ręce. Otworu nie zmniejszy, tulejowanie może nie wytrzymać,  trzeba toczyć od nowa. Koło pasowe to SWAG, w całkiem przystępnej cenie 180 zł, co przy cenie serwisu jest jak drobne na piwo. Pomimo tego że moja próba z pełnym kołem powiodła się średnio, nadal uważam że pełne koło ma przyszłość, mój przypadek jest akurat dość specyficzny, uważam bowiem że gdyby  nie zaszedł ten dość dziwny zbieg okoliczności próba zakończyła by się pełnym sukcesem.


Jeśli piszesz o klinie na wale to ma być tam luz 2mm. Od mniej więcej 2002 roku zmieniono konstrukcję z luźnego koła pasowego na wałku rozrządu na luźne koło pasowe na wale napedowym. TAK MA BYĆ.
Mam identyczny silnik. Luz ma za zadnie rozłożyć napięcie rozrządu paska tak aby silnik znajdował się w punkcie GMP po jego naciągnięciu. Dopiero przykręcenie koła pasowego powinno zablokować go w tej właściwej pozycji. Jeśli kupisz koło pasowe wałka rozrządu od poprzedniej wersji HDI to będzie ono pasować ale nie będzie to dobre dla silnika.
Na potwierdzenie mojej teorii link do instrukcji wymiany rozrządu (chyba strona 225).

Dodam tylko, że pownieneś zmienić sprawdzić koło pasowe alternatora czy działa jak piasta w rowrze i wymienić koło pasowe na dwu masowe (praktycznie takie jak chciałeś dotoczyć) i nie trzy masowe montowane w poprzednej wersji HDI.

W weekend wymieniłem rozrząd wg tej instrukcji i to co w niej piszą ma sens. Dodam tylko,że bez blokowania silnika w punkcie GMP nie należy odkręcać koła pasowego osprzętu w tej wersji HDi ponieważ kółko wałka rozrządu zmieni swoją pozycję na wale.

Jeśli masz tylko jedną śrubę na kole wałka rozrządu to ma być luźne kółko na dole.

Offline Jarosław Plucha

  • Kierowca bombowca
  • ****
  • Wiadomości: 3 074
  • Skąd: Kluczbork
  • Posiadany samochód: C4 Grand Picasso Exclusive 2.0HDI 150KM 2014, C3 1.4i Furio 2005
  • Miejscowość: Kluczbork
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 18, 2011, 11:32:08 »
Cytuj

Tomasz Omiński napisał:


Jeśli piszesz o klinie na wale to ma być tam luz 2mm. Od mniej więcej 2002 roku zmieniono konstrukcję z luźnego koła pasowego na wałku rozrządu na luźne koło pasowe na wale napedowym. TAK MA BYĆ.
Mam identyczny silnik. Luz ma za zadnie rozłożyć napięcie rozrządu paska tak aby silnik znajdował się w punkcie GMP po jego naciągnięciu. Dopiero przykręcenie koła pasowego powinno zablokować go w tej właściwej pozycji.


Na początku nie mogłem za bardzo przyswoić się z tą teorią, potem zacząłem analizować,  robić symulacje i wykresy.  Wyszło mi nawet że luz 4mm by nie zaszkodził. Przy pugu 406 nawet chyba występuje luz 5mm.
Ach ta technika tak poszła do przodu że człowiek się gubi i nie nadąża za nowościami, a cała wiedza którą wyniósł ze szkoły na temat konstrukcji silników jest już nie aktualna.
Pozdrawiam Jarosław Plucha :evil:

Offline Tomasz Omiński

  • Wrzuca piąty bieg
  • ***
  • Wiadomości: 1 230
  • Skąd: Polkowice
  • Posiadany samochód: Citroen C-elysee 1.6 Vti
  • Miejscowość: Polkowice
Re: Koło pasowe z tłumikiem drgań-zastąpic?
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 18, 2011, 11:37:45 »
Większe rozbicie gniazda mogło wynikać z za słabo dokręconego koła pasowego lub braku kleju na śrubie. Wówczas koło pasowe wału paska rozrządu się porusza za każdym przyśpieszeniem i zwolnieniem obrotów. Nie wiem jednak czy silnik przeżył by ten luz.
Wg dokumentacji luz ten powinien wynosić 2mm tak aby można było włożyć wiertło 2mm po lewej stronie wpustu podczas wymiany paska rozrządu.

Jest jeszcze problem z poprawną wartością dokręcania tej śruby koła pasowego paska osprzętu. Powyższa instrukcja do Xsary podaje 70Nm+60 stopni a Haynes w tym samym silniku podaje 50Nm i 62 stopni. Ja próbowałem dokręcić z tą pierwszą wartością i niestety udało się tylko do 70Nm+30stopni. Dalej śruba nie drgnie.