Klub Cytrynki
Nowe części oryginalne oraz zamienniki
atrakcyjna zniżka dla użytkowników Klubu Cytrynki!

Autor Wątek: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.  (Przeczytany 42239 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kajetan Czyż

  • Wrzuca piąty bieg
  • ***
  • Wiadomości: 1 481
  • Skąd: Wrocław
  • Posiadany samochód: Peugeot 2.0 SW BP+LPG
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 13, 2011, 12:09:36 »
Cytuj

Marcin Janczewski napisał:
Widzisz - teraz ty zapominasz o jednej rzeczy - te 20-letnie auto miało np. opisane wszystkie bezpieczniki... Ale mniejsza o większość.

ps. tam też było ciasno pod maską :)


pewnie było ich mniej:) gdyby w XP chcieć opisać WSZYSTKIE bezpieczniki mogła by być niezła ulotka;)

Offline Jarosław Plucha

  • Kierowca bombowca
  • ****
  • Wiadomości: 3 074
  • Skąd: Kluczbork
  • Posiadany samochód: C4 Grand Picasso Exclusive 2.0HDI 150KM 2014, C3 1.4i Furio 2005
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 13, 2011, 12:17:19 »
Cytuj

Marcin Janczewski napisał:
Widzisz - teraz ty zapominasz o jednej rzeczy - te 20-letnie auto miało np. opisane wszystkie bezpieczniki... Ale mniejsza o większość.

ps. tam też było ciasno pod maską :)

Jak słusznie zauważyłeś że bezpieczniki były opisane. Prawda, wszystko się zgadza. Przeczytaj mój szósty post w tym wątku.Musisz się za mną zgodzić że kiedyś to auta produkowali dla ludzi a teraz dla warsztatów. A czy ktoś pamięta co było na seryjnym wyposażeniu PF 125, Poloneza  albo malucha z lat 70-80 tych . Nie było trójkąta ani gaśnicy ale za to był piórnik z narzędziami . A w nim podstawowe klucze do własnoręcznej naprawy samochodu na drodze. Mało tego na nauce jazdy były zajęcia z budowy i obsługi np jak wyregulować zapłon, ustawić poziom paliwa wymienić filtry  lub jak wymienić świece. W chwili obecnej auta są tak skomplikowane, że nawet nie warto wozić ze sobą złamanego klucza bo bez komputera nie rozbierzesz. Po co zawracać sobie głowę opisem bezpieczników skoro można podjechać  do serwisu podepną kompa zdiagnozują  i już będą wiedzieć który bezpiecznik jest walnięty.
Ktoś powie, że to kosztuje. Tak to prawda, kosztuje i to nie mało. Ale kto nam użytkownikom obiecał że nie będziemy ponosić kosztów z tytułu użytkowania. Jak miałem poloneza to w ciągu 10 lat użytkowania nie wydałem na auto tyle ile w ciągu roku na Pikusia. No ale to w tę stronę zmierza. Musimy po prostu przestawić się na inne tryby myślenia.
Pozdrawiam Jarosław Plucha :evil:

Offline Jacek Welz

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1 700
  • Skąd: Stavanger/Bydgoszcz
  • Posiadany samochód: Xsara Picasso 1.6i SX '10; MB A160 '01
  • Zainteresowania: komp, foto, citro, kayako, grajko i inne
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 13, 2011, 17:44:28 »
Cytuj

Jarosław Plucha napisał:

Ktoś powie, że to kosztuje. Tak to prawda, kosztuje i to nie mało. Ale kto nam użytkownikom obiecał że nie będziemy ponosić kosztów z tytułu użytkowania. Jak miałem poloneza to w ciągu 10 lat użytkowania nie wydałem na auto tyle ile w ciągu roku na Pikusia. No ale to w tę stronę zmierza. Musimy po prostu przestawić się na inne tryby myślenia.

Generalnie z tym Polonezem to chyba slaby przyklad. Znajdzie sie milion wlascicieli ktorzy przez 10 lat uzytkowania wydali rownowartosc nowego auta, a i wlascicielie XP ktorzy tylko wlewali i jezdzili. Nie ma reguly. Czesci oczywiscie drozsze, ale i ciezko porownywac, bo to sa po prostu inne czesci (Lacznik stabilizatora w polonezie? :D)
Na swoim przykladzie moge powiedziec ze majac dwa ZXy kupione oba w identycznym wieku, w jednym po dwoch latach mialem wymienione pol silnika, skrzynie i kto by spamietal co jeszcze, a w drugim przez 3 lata tylko wymiana oleju.
XP nie jest perfekcyjnym autem, a jakosc wykonania lepiej pominac milczeniem... ale ma bezsporne walory uzytkowe, na dodatek za bardzo fajna cene. I trzeba o tym pamietac, a czasem, w ramach uspokojenie sie po kolejnej irytacji powiedziec to sobie glosno 3 razy :D
Xsara Picasso 1.6i SX '10
dawniej: ZX 1.4i SX Break '96/97, ZX 1.4i Avantage '91
i jakies niecytryny
GG: 4635213 (i inne ;)

Offline Marcin Janczewski

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 492
  • Skąd: Warszawa
  • Posiadany samochód: Citroen C4 Picasso 1.6 hdi, Renault Megane Grandcoupe 1.6 sce
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 15, 2011, 13:49:53 »
Wracając do tematu - dobre wieści. Akumulator się naładował - co tylko dobrze świadczy o oryginalnym,  w sensie fabrycznie montowanego przed 6 laty akumulatora :) Samochód zapalił, wentylator się kręci na włączonej klimatyzacji.... hmmm może to było tylko takie mało faux pas Pikusia? :) Teraz stoi u elektryka - znajomego w Legionowie i czeka na werdykt - prosiłem o przejrzenie kompletnej instalacji elektrycznej łącznie z przekaźnikami świec żarowych - zobaczymy co znajdzie :)

Z innej beczki - masz rację Jacku. Walory użytkowe Pikusia są nie do podważenia - przynajmniej dla mnie. Ale niektóre rzeczy po prostu irytują. Chociażby ten diabelny akumulator. Oczywiście śruby mocujące fotel nie były nigdy odkręcane - pociąłem sobie ręce!
I prawdą jest że wszystko zależy od samochodu - miałem kiedyś dwa fso 125. Jeden latał jak szalony i nigdy się nie zepsuł, drugi nie dość że muł to jeszcze stał z różnymi awariami w warsztacie prawie non stop...

No dobra - teraz sobie odetchnę i czekam na telefon od elektryka. Ciekawe czy będzie "bolało" :)

Offline Łukasz Wesołowski

  • Przyspiesza
  • Wiadomości: 85
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Kraków
    • http://www.zeriba.pl
  • Posiadany samochód: Peugeot 207 1.4 HDi '09 / Citroen C4 Grand Picasso 2,0 HDI, MCP 2010///// było: Citroen Xsara Picasso 2.0 HDi '05, Peugeot 407 2.0 HDI '05, Citroen Xsara Picasso 2.0 HDI '99
  • Zainteresowania: architektura
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 15, 2011, 14:58:01 »
a czemu odkręcałeś fotel zamiast go podnieść?

Offline Dariusz Kulewski

  • Wrzuca piąty bieg
  • ***
  • Wiadomości: 1 431
  • Skąd: Police
  • Posiadany samochód: Citroen Xsara Picasso 1.6 HDi '05, C-4 GP 1,6 HDi '10
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 15, 2011, 17:27:58 »
Cytuj

Marcin Janczewski napisał:
Wracając do tematu - dobre wieści. Akumulator się naładował - co tylko dobrze świadczy o oryginalnym,  w sensie fabrycznie montowanego przed 6 laty akumulatora :) Samochód zapalił, wentylator się kręci na włączonej klimatyzacji.... hmmm może to było tylko takie mało faux pas Pikusia? :) Teraz stoi u elektryka - znajomego w Legionowie i czeka na werdykt - prosiłem o przejrzenie kompletnej instalacji elektrycznej łącznie z przekaźnikami świec żarowych - zobaczymy co znajdzie :)

Z innej beczki - masz rację Jacku. Walory użytkowe Pikusia są nie do podważenia - przynajmniej dla mnie. Ale niektóre rzeczy po prostu irytują. Chociażby ten diabelny akumulator. Oczywiście śruby mocujące fotel nie były nigdy odkręcane - pociąłem sobie ręce!
I prawdą jest że wszystko zależy od samochodu - miałem kiedyś dwa fso 125. Jeden latał jak szalony i nigdy się nie zepsuł, drugi nie dość że muł to jeszcze stał z różnymi awariami w warsztacie prawie non stop...

No dobra - teraz sobie odetchnę i czekam na telefon od elektryka. Ciekawe czy będzie "bolało" :)

Do naładowania akumulatora nie trzeba go wyciągać i podnosić fotela. Marcin przeczytaj instrukcje obsługi i tam jest opisane i pokazane jak to zrobić i mniej będziesz się irytował
Darek

Offline Marcin Janczewski

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 492
  • Skąd: Warszawa
  • Posiadany samochód: Citroen C4 Picasso 1.6 hdi, Renault Megane Grandcoupe 1.6 sce
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 16, 2011, 10:44:25 »
Przepraszam cię - miałem ciągnąć 50 m kabla z drugiego piętra, przez pół podwórka i ulicę czy wyjąć i zanieść do domu?

Offline Dariusz Kulewski

  • Wrzuca piąty bieg
  • ***
  • Wiadomości: 1 431
  • Skąd: Police
  • Posiadany samochód: Citroen Xsara Picasso 1.6 HDi '05, C-4 GP 1,6 HDi '10
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #32 dnia: Wrzesień 16, 2011, 14:07:51 »
Tego nie wiedziałem bo skąd po prostu podsunąłem pomysł
Darek

  • Gość
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #33 dnia: Wrzesień 16, 2011, 14:54:40 »
Miałem Audi A4 B6 Quattro.180KM 2.5TDI.RAKIETAAAAAAA.Mam Pikusia,kiepsko pomalowanego,dałem 16tyś.Przebieg 184tyś.Środek syf po papierosach.Powoli dochodze do ładu.Ale rozrząd +olej+filtry+robocizna tylko 1300zł.Spalanie małe,pojemny.Lubie to auto i już.Części w miare tanie,pojemny i wygodny.Diesel 90 koni,ale wdzięczny.

Offline Marcin Janczewski

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 492
  • Skąd: Warszawa
  • Posiadany samochód: Citroen C4 Picasso 1.6 hdi, Renault Megane Grandcoupe 1.6 sce
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #34 dnia: Wrzesień 17, 2011, 10:39:35 »
No dobra - wracam do tematu pierwszej awarii.
Otóż - po rozebraniu części samochodu - opornik wentylatora chłodnicy. Czyli generalnie standardowa usterka obecna we wszystkich modelach samochodów gdzie jest jeden wentylator dwu lub trzybiegowy - to samo dzieje się w oplu, fordzie i innych autach.
Włożyli nowy opornik i wszystko działa. Dodatkowo - przyczyna awarii, która spowodowała rozładowanie akumulatora - zwarcie na skutek uszkodzenia wspomnianego opornika.

Przejrzeli całą resztę elektryki - świece działają a lampka nie świeci bo dioda padła - chcieli wymienić ale sobie darowali (pewnie albo nie chciało im się robić albo wiedzieli ile czasu im to zajmie). Ładowanie alternatora w granicach tolerancji, koła pasowe w porządku, rozrusznik bez zastrzeżeń.

Cena: 150 zł - czy dużo? Trudno powiedzieć.

Komentarz elektryka: - instalacja jest w jak najlepszym porządku a ta awaria jest standardowa, nie ma się czym przejmować. Nie pierwsza u nich. "A jakby co to i tak mamy dostęp do dobrych części."

No i tyle. Zobaczymy dalej.

ps. gdzieś na forum wpadła mi w oczy metoda na wymianę żarówek wyświetlacza, nie mogę teraz znaleźć .... do diaska :)

Offline Jarosław Plucha

  • Kierowca bombowca
  • ****
  • Wiadomości: 3 074
  • Skąd: Kluczbork
  • Posiadany samochód: C4 Grand Picasso Exclusive 2.0HDI 150KM 2014, C3 1.4i Furio 2005
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #35 dnia: Wrzesień 17, 2011, 15:45:54 »
Cytuj

Marcin Janczewski napisał:
No dobra - wracam do tematu pierwszej awarii.

..... - świece działają a lampka nie świeci bo dioda padła - chcieli wymienić ale sobie darowali (pewnie albo nie chciało im się robić albo wiedzieli ile czasu im to zajmie).


Wyjaśnij jaka dioda padła, i jak sprawdzali świece i dlaczego lampka ma się świecić i co chcieli wymieniać - bo nie ogarniam
Cytuj


Marcin Janczewski napisał:
ps. gdzieś na forum wpadła mi w oczy metoda na wymianę żarówek wyświetlacza, nie mogę teraz znaleźć .... do diaska :)


Szukajcie aż znajdziecie. Dział "zrób to sam"
Pozdrawiam Jarosław Plucha :evil:

Offline Marcin Janczewski

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 492
  • Skąd: Warszawa
  • Posiadany samochód: Citroen C4 Picasso 1.6 hdi, Renault Megane Grandcoupe 1.6 sce
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #36 dnia: Wrzesień 18, 2011, 17:34:39 »
No nie ogarniasz - ale nie przejmuj się - nie ty jeden. To takie zboczenie zawodowe przekazać wszystko co się chce powiedzieć w jak największym skrócie. Wyjaśniam:
- świece żarowe działają - jak sprawdzili? Nie wiem, nie jestem mechanikiem i elektrykiem. Prawdopodobnie sprawdzili czy idzie sygnał na świece;
- nie pali się lampka świec żarowych - prawdopodobnie padła skoro świece żarowe działają a ona się nie pali. Wpadli na pomysł że wymienią ale sobie darowali - pewnie za dużo roboty;
- dział "zrób to sam" przeleciałem, znalazłem - dzięki - cześć :)

Offline Jarosław Plucha

  • Kierowca bombowca
  • ****
  • Wiadomości: 3 074
  • Skąd: Kluczbork
  • Posiadany samochód: C4 Grand Picasso Exclusive 2.0HDI 150KM 2014, C3 1.4i Furio 2005
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #37 dnia: Wrzesień 18, 2011, 17:48:58 »
Cytuj

Marcin Janczewski napisał:
No nie ogarniasz - ale nie przejmuj się - nie ty jeden. To takie zboczenie zawodowe przekazać wszystko co się chce powiedzieć w jak największym skrócie. Wyjaśniam:
- świece żarowe działają - jak sprawdzili? Nie wiem, nie jestem mechanikiem i elektrykiem. Prawdopodobnie sprawdzili czy idzie sygnał na świece;
- nie pali się lampka świec żarowych - prawdopodobnie padła skoro świece żarowe działają a ona się nie pali. Wpadli na pomysł że wymienią ale sobie darowali - pewnie za dużo roboty;
- dział "zrób to sam" przeleciałem, znalazłem - dzięki - cześć :)


Teraz to rozumiem i ogarniam.
Pokazuję i objaśniam:
*Jeśli sprawdzili świece i mówią że dobre tzn że dobre.

*To że kontrolka świec żarowych teraz nie świeci to też dobrze. Nie ma prawa świecić ani błysnąć.

Jeśli świeci to albo masz coś skopane, albo mieszkasz na biegunie. Jak doczekasz mrozów to zobaczysz jak potrafi pięknie świecić. Nawet 3 sekundy przy temperaturze -10 stopni.
Pozdrawiam Jarosław Plucha :evil:

Offline Marcin Janczewski

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 492
  • Skąd: Warszawa
  • Posiadany samochód: Citroen C4 Picasso 1.6 hdi, Renault Megane Grandcoupe 1.6 sce
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #38 dnia: Wrzesień 19, 2011, 09:30:50 »
hmmmm - ciekawe bo w moim poprzednim dieslu świeciła się zawsze.....
No ale to było lata świetlne temu :)

Offline Marcin Janczewski

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 492
  • Skąd: Warszawa
  • Posiadany samochód: Citroen C4 Picasso 1.6 hdi, Renault Megane Grandcoupe 1.6 sce
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #39 dnia: Wrzesień 19, 2011, 09:30:52 »
hmmmm - ciekawe bo w moim poprzednim dieslu świeciła się zawsze.....
No ale to było lata świetlne temu :)

Offline Kuba Rosa

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 763
  • Skąd: Teresin
  • Posiadany samochód: Xsara Picasso SX 1,6 HDI 90KM '06
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #40 dnia: Wrzesień 19, 2011, 12:16:29 »
w mojej cytrynie lampka zapalała się dopiero przy temp. powietrza około 2 stopni C.
Jak jest cieplej to nawet nie mrugnie...

Offline Marcin Janczewski

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 492
  • Skąd: Warszawa
  • Posiadany samochód: Citroen C4 Picasso 1.6 hdi, Renault Megane Grandcoupe 1.6 sce
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #41 dnia: Październik 16, 2011, 19:02:08 »
No - zbliża się zima - i zbliża się kolejny przegląd po 10 tys. km (tak, tak - olej i filtr zmieniam po 10 tys.) - trzeba poczynić pewne przygotowania.  Chociaż już coś zrobiłem - otóż zmieniłem opony z letnich oryginalnych Michelinów na zimówki - Continental Sport cośtacośtam.
Wrażenia? Do diaska - w samochodzie zrobiło się cicho. Zawsze wiedziałem że Micheliny są głośne ale nie przypuszczałem że aż tak!!!

Dobra - co do wymiany:
1. płyn w chłodnicy - te 11 litrów Prestona będzie mnie bolało.
2. Olej w skrzyni biegów - oczywiście przeczytałem całe forum co do Totala 75w80 bo jak nie to skrzynia biegów będzie ciężko pracować, ale zastanawiam się nad zastosowanie oleju o parametrach nieco lepszych - 75w90 - co wy na to?
3. Olej w silniku + filtr - oczywista oczywistość Total 5W40 w ilości 3,85 litra + odrobina Militec'u - nie zaszkodzi.
4. Olej do wspomagania kierownicy - powiem szczerze że nie chce mi się bawić w przepompowywanie starego z nowym. Pewnie zrobię dolewkę.
5. żarówka podświetlenia deski - będzie zabawa - na szczęście forum jest pomocne - i dzięki za to.

A przy okazji - uszczelki posmarowane wazeliną bezkwasową, szyby zalane olejkiem sylikonowym, zamki nasmarowane WD40....

A przy drugiej okazji - zauważyłem że ogrzewanie w Pikusiu nie jest za bardzo wydajne... Albo ja jestem takim zmarźluchem :) :)

Pozdrawiam wszystkich

Offline Marcin Janczewski

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 492
  • Skąd: Warszawa
  • Posiadany samochód: Citroen C4 Picasso 1.6 hdi, Renault Megane Grandcoupe 1.6 sce
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #42 dnia: Listopad 18, 2011, 10:24:27 »
No i przyszła zima i ... mały zonk.
Akumulator mi pada :(
- przy minus 2 stopnie ledwo kręci po dwóch dniach, ale na szczęście i tu miłe zaskoczenie...
- świece żarowe działają!!!
Przekręcam kluczyk a tu jak nie błyśnie lampka od świec.... No aż się zdziwiłem.

Offline Dariusz Kulewski

  • Wrzuca piąty bieg
  • ***
  • Wiadomości: 1 431
  • Skąd: Police
  • Posiadany samochód: Citroen Xsara Picasso 1.6 HDi '05, C-4 GP 1,6 HDi '10
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #43 dnia: Listopad 18, 2011, 12:58:57 »
Cytuj

Marcin Janczewski napisał:
No i przyszła zima i ... mały zonk.
Akumulator mi pada :(
- przy minus 2 stopnie ledwo kręci po dwóch dniach, ale na szczęście i tu miłe zaskoczenie...
- świece żarowe działają!!!
Przekręcam kluczyk a tu jak nie błyśnie lampka od świec.... No aż się zdziwiłem.

Może masz niski poziom elektrolitu w akumulatorze ?
Darek

Offline Jarosław Plucha

  • Kierowca bombowca
  • ****
  • Wiadomości: 3 074
  • Skąd: Kluczbork
  • Posiadany samochód: C4 Grand Picasso Exclusive 2.0HDI 150KM 2014, C3 1.4i Furio 2005
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #44 dnia: Listopad 18, 2011, 18:05:26 »
Cytuj

Marcin Janczewski napisał:
No i przyszła zima i ... mały zonk.
Akumulator mi pada :(
- przy minus 2 stopnie ledwo kręci po dwóch dniach, ale na szczęście i tu miłe zaskoczenie...
- świece żarowe działają!!!
Przekręcam kluczyk a tu jak nie błyśnie lampka od świec.... No aż się zdziwiłem.

To że kontrolka od świec błyśnie to całkiem normalne przy takiej temperaturze i nie ma się z czego cieszyć że będzie zimno, ale jak Ci już teraz aku słabo kręci to już jest zmartwienie. Jeśli masz oryginalny akumulator a wcześniej go nie oglądałeś to powinna Cię zaskoczyć klema minusowa. Powodzenia przy doborze nowego aku
Pozdrawiam Jarosław Plucha :evil:

Offline Kuba Rosa

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 763
  • Skąd: Teresin
  • Posiadany samochód: Xsara Picasso SX 1,6 HDI 90KM '06
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #45 dnia: Listopad 19, 2011, 04:50:50 »
Ja od około roku użytkuję Bosha Silver S4 74Ah 680A.
W poprzednią zimę działał super (jak to nówka), a śmiem twierdzić, że nadal jest w dobrej kondycji :)
Jak narazie mogę Ci polecić :)

Offline Marcin Janczewski

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 492
  • Skąd: Warszawa
  • Posiadany samochód: Citroen C4 Picasso 1.6 hdi, Renault Megane Grandcoupe 1.6 sce
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #46 dnia: Listopad 19, 2011, 11:31:34 »
Hello again :)
Co do poziomu elektrolitu to muszę rzucić okiem - good idea!
I dlaczego ma mnie zaskoczyć klema minusowa? Ostatnio wyciągałem akumulator i jakoś tak bez jakiś rewelacji, klema jak klema....
Wytłumacz bo nie jarzę.
Pozdr.

Offline Jarosław Plucha

  • Kierowca bombowca
  • ****
  • Wiadomości: 3 074
  • Skąd: Kluczbork
  • Posiadany samochód: C4 Grand Picasso Exclusive 2.0HDI 150KM 2014, C3 1.4i Furio 2005
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #47 dnia: Listopad 19, 2011, 13:36:53 »
Cytuj

Marcin Janczewski napisał:
Hello again :
....I dlaczego ma mnie zaskoczyć klema minusowa? Ostatnio wyciągałem akumulator i jakoś tak bez jakiś rewelacji, klema jak klema....
Wytłumacz bo nie jarzę.
Pozdr.


Chodziło mi o to, że na klemie minusowej jest zaciśnięta tulejka gwintowana. Jeśli chcesz wymienić akumulkator a kupisz ze standartowymi zaciskami to musisz przełożyć ze starego lub dokupić nową tulejkę . Na rys zaznaczona jest pod pozycją 7
Pozdrawiam Jarosław Plucha :evil:

Offline Marcin Janczewski

  • Mistrz prostej
  • **
  • Wiadomości: 492
  • Skąd: Warszawa
  • Posiadany samochód: Citroen C4 Picasso 1.6 hdi, Renault Megane Grandcoupe 1.6 sce
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #48 dnia: Listopad 19, 2011, 15:33:49 »
ups - wiesz co - jakoś nie zauważyłem. Muszę chyba się temu przyjrzeć, ale dzięki za info :)


dodane: pomysł ze sprawdzeniem poziomu elektrolitu był pomysłem trafionym. Oczywiście zanim się dobrałem do akumulatora.... ale wszyscy wiemy. Powiedzmy że zmieściło się ok. 3/4 litra. Jak się uda go uratować to dobrze, jak nie... no cóż.

  • Gość
Re: Mój nowy Pikuś - pierwsze wrażenia.
« Odpowiedź #49 dnia: Listopad 30, 2011, 12:35:33 »
Cytuj

Jarosław Plucha napisał:


Chodziło mi o to, że na klemie minusowej jest zaciśnięta tulejka gwintowana. Jeśli chcesz wymienić akumulkator a kupisz ze standartowymi zaciskami to musisz przełożyć ze starego lub dokupić nową tulejkę . Na rys zaznaczona jest pod pozycją 7


Jestes pewien ze na minusie?
Na rysunku wygląda że na plusie :P