Klub Cytrynki
Nowe części oryginalne oraz zamienniki
atrakcyjna zniżka dla użytkowników Klubu Cytrynki!

Autor Wątek: Nawigacja fabryczna  (Przeczytany 7979 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Olgierd Siwczyński

  • Przyspiesza
  • Wiadomości: 65
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Wielkopolska
  • Posiadany samochód: Peugeot 4007 2.2 HDI
Odp: Nawigacja fabryczna
« Odpowiedź #25 dnia: Styczeń 11, 2018, 21:25:31 »
Czy można zrobić klon dysku HDD 2,5 ATA z oryginalnego na inny?
Koszt nowego dysku 40gb to kwota około 60 zeta, o ile nie musi być jakiś specjalny.
Nie chciał bym systemu zabić przypadkiem. Na kopii można by eksperymentować.
Czy Ktoś ma z tym doświadczenie?


Szukając odpowiedzi na własne pytanie doszedłem do takich wniosków
1- po odblokowaniu dysku i utworzeniu buckupu na drugim, dysk ponownie włożony do auta będzie rozpoznany i zablokuje się automatycznie  (zgodnie z prawem można tworzyć kopię bezpieczeństwa danych na użytek własny na wypadek awarii oryginału co przy 10 letnim aucie może się zdarzyć)
2- zwykły dysk jako kopia bezpieczeństwa nie podziała zbyt długo w aucie (niewłaściwe parametry środowiskowe)
3- dlaczego inny dysk? Kopia danych na dysk przenośny często używany nie gwarantuje kiedy i on przestanie działać (o tym już się przekonałem się)


Ale to wszystko o obecnej chwili jest tylko moją teorią. Bez doświadczenia z tym systemem potrzebuję jednak porad jak to właściwie wykonać. Przerabiałem temat języków i map w poprzednim aucie, ale tam było zupełnie inaczej zbudowane, a wszelkie dane dostarczało się na odpowiednio skompilowanych płytach CD.



To nie jest zwykły HDD. To są specjalne dyski (u nas Toshiba) opracowane do użycia w samochodach (automotive).
Nawet za używany na Allegro trzeba drogo płacić.


Jakieś półtorej roku temu przy tym majstrowałem. Wymieniłem ten dysk na SSD.
Niestety takie dyski ze starym interfejsem ATA są drogie (64GB ok 400zł, 128GB ok 700) i mogą niebawem zniknąć z handlu.
Mimo to kupiem bo raz, że większy (64GB zamiast 30/40), drugie, że szybszy, trzecie, że odporny na wibracje i wreszcie czwarte - oryginał leży bezpiecznie w domu jako zapas.
Nie jest to dysk przewidziany do takich zastosowań ale uważam, że skoro nie ma w nim mechanicznych części to mu się w aucie nic nie powinno stać. Do tej pory wszystko OK.
Gdzieś znalazłem specjalne dyski SSD do samochodów, nie pamiętam nazwy firmy, ale szybko sobie je darowałem bo cena była kosmiczna i nie ma żadnej gwarancji, że MMCS będzie chciał z nim współpracować (a jest wyjątkowo wybredny).


Do MMCS także są specjalne płyty ale niestety jest to wszystko zabezpieczone więc ta opcja odpada. Koszt w ASO b.wysoki.
Na lewo to się po prostu grzebie na dysku.


Jak chcesz się pobawić w zmianę dysku i map to wszelke infa znajdziesz w necie. Mnie to wystarczyło.
Ja mam krótką pamięć i musiałbym pewno to wszystko odkrywać na nowo ;D  ale jak coś to pytaj.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 11, 2018, 22:18:42 wysłana przez Olgierd Siwczyński »

Offline Grzegorz Abramek

  • Nowy Użytkownik
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Lublin
  • Posiadany samochód: Mitsubishi Lancer
  • Zainteresowania: Muzyka, majsterkowanie
Odp: Nawigacja fabryczna
« Odpowiedź #26 dnia: Styczeń 13, 2018, 14:19:45 »
A jaki konkretnie dysk SSD kupiłeś, tak z ciekawości pytam.?